VAE
Widelec zamarł w połowie drogi do moich ust. Niemal zakrztusiłam się sałatą, którą wmuszałam w siebie. Gwałtowny kaszel mną wstrząsnął, pochyliłam się do przodu z dłonią na piersi, walcząc o oddech.
Gwałtownie odwróciłam głowę w jego stronę, z oczami szerokimi z niedowierzania, jakby nie był człowiekiem. Tylko potwór mógł powiedzieć coś takiego z takim dystansem; jakby moje dziewictwo było k
















