Wzięła prysznic i wyszłam z niego z uczuciem, jakby oblano mnie nową skórą. Musiałam tam spędzić prawie godzinę, szukając spokoju w kroplach wody.
Ubrana w lawendowy komplet domowy — miękkie szorty i za dużą koszulkę — stanęłam przed lustrem, rozczesując uparte sploty na moich włosach. Wtedy otworzyły się drzwi garderoby.
Moje serce niemal wyskoczyło z piersi; zdziwiłam się, że nie wyskoczyłam ze
















