Z przerażonym wzrokiem uwięzionym pod jego spojrzeniem, patrzyłam, jak rozpina pas w metodyczny sposób, który nie powinien był wywoływać dreszczy na moim kręgosłupie.
— Rozchyl nogi, Vae — rozkazał.
Moje brwi ściągnęły się w niedowierzaniu. Przecież byłam już naga! Czy on naprawdę oczekiwał, że sama się przed nim „odsłonię”? Że pomogę mu we własnym upokorzeniu?
Zahałałam się zaledwie przez trzy se
















