Liczyłam na długi prysznic, dobrą kolację i spokój we własnym łóżku.
Ale diabeł miał wobec mnie inne plany. A te plany przybrały postać mężczyzny w czerni, o szarych oczach i z lśniącym złotym kolczykiem w lewej brwi.
Nie mogłoby być bardziej idealnego czarnego charakteru.
Oparł się o ścianę tuż obok drzwi, z rękami w kieszeniach, wpatrując się we mnie jak drapieżnik, którego po prostu bawi widok
















