Zgiąłem palce ponownie, pchnięciami raz po raz trafiając w ten punkt. Jej cichy okrzyk dotarł aż do tej części mnie, która uwielbiała jej słodką, ciasną cipkę.
Moje palce drgnęły, wywołując kolejny krzyk.
Studiowałem jej wyraz twarzy: powieki miała zaciśnięte, a usta ułożone w literę „O”.
Właśnie wtedy, gdy byłem pewien, że balansuje na krawędzi, gwałtownie wyciągnąłem palce.
Zdezorientowana,
















