Zdając sobie sprawę ze swojego błędu, rozejrzała się wokoło. Nadal byliśmy sami. Dobrze. Bo rzeczy, które chciałem jej zrobić w tym miejscu… Niech Bóg ma ją w opiece, żadna z nich nie miała nic wspólnego z wyrzutami sumienia.
Spuściła wzrok na podłogę, intensywnie myśląc. „Czekaj, czy to było zanim wyszła za mąż za...”
„Poznałem Yvannę, gdy była już żoną Viktora”.
Jej oczy rozszerzyły się jeszcze
















