Mając sześćdziesiąt pięć lat, Oleg wciąż trzyma się krzepko. Jego przenikliwe, niebieskie spojrzenie kryje w sobie cień grozy z dawnych dni, z czasów, gdy mój ojciec był pachanem, a Oleg jego zastępcą.
Iwan z kolei, starszy od brata zaledwie o pięć lat, wygląda na swój wiek w każdym calu. Ludzie nazywają czas subtelnym złodziejem młodości, ale wszyscy się mylą. To nie czas jest złodziejem – jest n
















