„Chodzi o pieniądze, tak?” – dopytuję, patrząc na dwóch szumowin stojących przede mną. „Mogę załatwić wam pieniądze. Tylko, proszę, pochowajcie tę historię”.
Dexter kręci głową. „Przykro mi, skarbie. Żadna suma mnie nie przekona. Moim jedynym celem jest zniszczenie Viktora Wołkowa. Ty po prostu jesteś stratom poboczną”. Rzuca kontrakt na stolik kawowy. „Możesz to sobie zostawić. Mam mnóstwo kopii”
















