„Viktor! Gdzie ty, kurwa, jesteś?”
„Mówiłem ci, że coś mi wypadło...”
„Tia, tutaj też coś wypadło. I to nic dobrego”. Zazwyczaj jest nie do zdarcia. Nic nie robi na nim wrażenia. Słysząc teraz panikę w jego głosie...
„Co się dzieje?”
„Jesteś sam?”
Moje spojrzenie wędruje na Norę. Siedzi tam cicho, z dłońmi splecionymi razem, przygryzając dolną wargę.
„Nora tu jest, ale to bez znaczenia. Możesz mów
















