Jej profesjonalizm zasługuje na uznanie – nie wzdryga się ani nie wygląda na zaskoczoną. Po prostu kiwa głową i wzdycha. „Cóż, to zmienia postać rzeczy. Czy on stosuje przemoc? Jest agresywny?”.
„Pije bardzo dużo. A ostatnio robi się gwałtowny. O-on… popchnął Jace'a Hayesa zeszłej nocy”.
Jestem na siebie zła za to, jak to brzmi. Przedstawiam to jako drobny incydent, choć było to coś znacznie gorsz
















