Pamiętam, że wspomniałam mu o tym podczas jednego z moich ataków słowotoku, które – teraz, gdy o tym myślę – stają się zdecydowanie zbyt częste. Czy to możliwe, że on nie tylko to zapamiętał, ale faktycznie coś z tym zrobił?
– Czy to ty jesteś moim patronem? – pyta niewinnie Jace.
– Chciałabym móc przypisać sobie tę zasługę, ale nie, to nie ja.
Chloe sapie z wrażenia. – Może masz wróżkę chrzestną!
















