— Chyba... to nie jest wielki szok — przyznaje. — Tak jak mówiłam, krążyły plotki. Nie poświęcałam im zbyt wiele uwagi. Teraz żałuję.
— Jestem niebezpiecznym człowiekiem, Noro. Nie zaprzeczę temu. — Patrzę jej prosto w oczy. — Chcę tylko, żebyś wiedziała, że nie jestem niebezpieczny dla ciebie. Ani dla twojej rodziny.
Utrzymuje mój wzrok i potakuje. — Myślę, że już o tym wiem. — Jej głos jest ledw
















