Chichocze. – Dam ci szansę, żebyś sama to odkryła, podczas gdy będziemy tańczyć.
Wpatruję się w dłoń, którą mi podaje. – Nie wiem. Chyba podoba mi się ten mój cichy, mały stołek w kącie.
– Och, daj spokój. Jesteś zdecydowanie zbyt ładna, żeby siedzieć tu zupełnie sama.
Spoglądam ponad parkietem i dostrzegam plecy Wiktora. Vivian, oczywiście, znajduje się niedaleko niego. Jej dłoń przesuwa się po p
















