Jej brwi natychmiast wędrują w górę. Jej wzrok prześlizguje się po mojej twarzy, ale znów nie chce na niej spocząć.
– Dzieciaki są... – Wzdycha, a wraz z tym wzmianka o masce pęka na tyle, by ukazać mi istotę ludzką pod spodem. – To była ciężka noc. Riley miała koszmar i w końcu obudziła pozostałą dwójkę. Kiedy wreszcie udało mi się położyć ich wszystkich z powrotem, Chloe obudziła się z własnym
















