— Nie będzie już niepokoił ciebie ani dzieci.
— Dobrze... ale co z tobą?
To mnie zaskakuje. — Ze mną?
— Szukał haków na ciebie. Wspomniał, że już sporo wie. — Zerka przez ramię, po czym przysuwa się jeszcze bliżej. Na tyle blisko, że czuję jej perfumy.
Cytrusy, miód i niebezpieczeństwo.
— Po prostu... — Przygryza wargę. — Wiem, że są rzeczy, których ujawnienia mógłbyś sobie nie życzyć. Martwię się
















