– Zgadnij co, młody? – Czekam, aż zyskam jego pełną uwagę, chociaż nie potrafię powstrzymać głupkowatego uśmiechu. – Viktor odbierze cię jutro ze szkoły.
Jego oczy robią się okrągłe, a szczęka opada. – Viktor? Naprawdę?
– Chce coś z tobą zrobić. I myślę, że może to być fajne. Co ty na to?
– J-ja... Tak! Jasne! – Podbiega do mnie i obejmuje mnie w pasie. – Dziękuję, ciociu Nor!
Tej nocy, po tym jak
















