Unoszę sceptycznie brew. – Mama nigdy nie dbała o życie w Bratwie. Dbała o nas; to wszystko.
Iwan przytakuje skinieniem głowy. – To prawda. Jedyną rzeczą, na której jej zależało, była rodzina. Właśnie dlatego tak bardzo cieszyłaby się, że odnalazłeś swoją.
Spinam się, ogarnięty nagłym atakiem niepokoju. Ale zanim zdążę wyprowadzić ojca z błędu co do natury mojej „rodziny”, on nawiązuje ze mną kont
















