– Tak mi przykro, że zajmuję pani tyle czasu, panno Mercer – mówi Viktor z kamienną twarzą. – Nie zdawałem sobie sprawy, że jest pani dziś aż tak zajęta.
– Przepraszam, przepraszam, najmocniej przepraszam – mruczę, usiłując uciszyć telefon. – Ugh, jak się wyłącza te przeklęte wibracje? – Omal nie upuszczam komórki, próbując zmienić ustawienia. W końcu po prostu wpycham ją do kieszeni moich dopasow
















