WIKTOR
— Jesteś taki... duży.
— Jak olbrzym.
Z okna wydawało mi się, że to bliźniaczki. Ale teraz, gdy patrzę prosto na nie, widzę, że ta bez przedniego zęba musi być młodsza. Z ciemnoblond włosami, okrągłymi jak jabłuszka policzkami i wyraźnymi dołeczkami, trudno się nie uśmiechnąć na sam jej widok. Jej siostra jest może o centymetr wyższa, nieco chudsza i ma w sobie równie dużo energii.
— Riley
















