NORA
– Tu jest, cholerka, bibuła, Nor! Bibuła z pozłacanymi brzegami!
Odsuwam się od lustra nad zlewem, żeby przez otwarte drzwi łazienki zobaczyć Gwen. W dłoniach trzyma pokrywkę od paczki i z nabożeństwem wpatruje się w zawiniętą w bibułę zawartość leżącą na moim łóżku.
Przesyłka dotarła pół godziny temu, dokładnie trzy godziny przed dzisiejszą galą charytatywną Vanderbilt-Hale. Kurier nie miał
















