Jace Hayes przytakuje. – Wyglądasz przepięknie.
Dziś wieczorem będę musiała starać się podwójnie, by się nie rumienić. Nie chcę zbytnio zlać się z kolorem mojej sukienki.
– Dziękuję wam, moje kochanie. A teraz bądźcie grzeczni dla Clary i cioci Gwen. Kładźcie się spać, kiedy wam każą. Żadnych negocjacji, okej?
– Ooo, nie możemy zejść na dół i przywitać się z Viktorem? – błaga Chloe Hayes.
– Nie dz
















