Była żona poza zasięgiem.

Była żona poza zasięgiem.

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 12
Autor: Aeliana Moreau
3 mar 2026
Zanim Stella zdążyła w ogóle zareagować, została zaniosiona z powrotem do łóżka. Była oszołomiona, wpatrując się w mroczny wyraz twarzy mężczyzny. – Co planujesz zrobić…? Weston przycisnął jej ramię. Było oczywiste, że jest wściekły, gdy odezwał się złowieszczo: – To ja powinienem pytać. Co ty planowałaś zrobić? Zacisnął dłoń na jej talii i pochylał się tak blisko niej, że dzieliły ich zaledwie centymetry. Stella czuła jego przytłaczającą aurę. Kiedy zrozumiała jego intencje, uznała to za dziwnie zabawne i powiedziała ponuro: – Puść mnie! Szamotała się, próbując wyszarpnąć nadgarstek, ale uścisk mężczyzny ani drgnął. Szczęka Stelli napięła się i gwałtownie podniosła głowę, by spojrzeć w jego ciemne oczy. Jej dłonie powoli zwinęły się w pięści. – Cieszyłam się tylko bryzą. Nie próbowałam popełnić samobójstwa, więc się uspokój. Weston nadal nie puszczał. Zamiast tego wpatrywał się w nią w milczeniu, jakby chciał rozpoznać, czy mówi prawdę. Chwilę później parsknął śmiechem i uniósł jej podbródek, ostrzegając: – Rzeczywiście. Nie szukałabyś śmierci, mając Rogera w pobliżu. Wtedy ją puścił. Stella uspokoiła się i spojrzała na niego. – Proszę się nie martwić, panie Ford. Nie szukałabym śmierci tylko z powodu rozwodu. Spuściła wzrok, odmawiając spotkania z oczami Westona. Nie mógł dostrzec, co czuła. Nagle zmienił temat i spojrzał na nią beznamiętnie. – Przemyślałaś sprawę z dzieckiem? Po południu przyjdzie lekarz, więc przygotuj się psychicznie. Źrenice Stelli rozszerzyły się na te słowa. Spojrzała na niego w górę. – Dlaczego mam się przygotować psychicznie? – Myślałem, że przemyślałaś to już kilka dni temu? – Czy nie ma tu miejsca na dyskusję…? – Stella podświadomie dotknęła swojego brzucha. Jej głos był cichy i rozedrgały. – Nie. Weston nie wahał się ani chwili. Zanim wyszedł, stanął w drzwiach i powiedział jej jeszcze jedną rzecz: – Kiedy to się skończy, ktoś przyjedzie cię odebrać, by dopełnić procedur rozwodowych. Jego głos wisiał w powietrzu nawet po jego wyjściu. Stella czuła się tak, jakby wciąż słyszała obojętność i mrożące krew w żyłach okrucieństwo w jego tonie. Rozluźniła mocno zaciśnięte pięści i zobaczyła czerwone ślady na dłoniach. Ich małżeństwo wydawało się teraz wielkim żartem i snem, bardziej niż kiedykolwiek. I tylko jej trudno było się z niego obudzić. … W gabinecie Guinevere była oszołomiona, gdy zobaczyła wracającego mężczyznę. Szybko uśmiechnęła się do lekarza i powiedziała: – Dziękuję, doktorze. Zanotuję to, co mi pan właśnie powiedział… Weston podszedł do Guinevere od tyłu i zapytał: – Skończone? Guinevere wstała i naturalnie uwiesiła się na jego ramieniu. Mężczyzna zmarszczył dyskretnie brwi, wpatrując się w miejsce, gdzie ich ramiona się łączyły, ale nic nie powiedział. Odwrócił się, powstrzymując irytację w oczach. – Chodźmy. Wyraz twarzy Guinevere nieco pociemniał, ale utrzymała uśmiech. – Dobrze. W samochodzie Guinevere wydawała się podekscytowana, bezustannie mówiąc o badaniu. – Weston, lekarz powiedział, że nasze dziecko jest bardzo zdrowe i dobrze rośnie… Oparła się o jego ramię z tęsknym spojrzeniem. – Nie chcę jeszcze wiedzieć, czy to chłopiec, czy dziewczynka… Wolisz chłopców czy dziewczynki? Weston podtrzymał jej ramię i odsunął ją od siebie. – Siedź prosto. Zaraz ruszamy. Oczy Guinevere zamigotały i zapytała z wahaniem: – Weston, jesteś w złym nastroju? Był nieswój od dłuższego czasu. Nie, mówiąc precyzyjniej, był nieswój odkąd rozwiódł się ze Stellą. Był bardzo powściągliwym mężczyzną, który nie lubił okazywać emocji. Jednak Guinevere była kobietą posiadającą niezwykły zmysł obserwacji, jaki mają wszystkie kobiety, gdy chodzi o mężczyznę, którego kochają. Zacisnęła usta. – Weston, myślisz o Stelli? Mężczyzna gwałtownie podniósł głowę, jego spojrzenie na chwilę stężało. Żyły na jego skroniach pulsowały, jakby próbował coś stłumić. Po chwili wymusił słowa: – Nie wymawiaj jej imienia. Guinevere chciała powiedzieć więcej, ale zamilkła, widząc, jak poważnie wyglądał. Mogła jedynie znieść swoje burzliwe emocje. – Dobrze, nie wspominajmy o niej więcej. Weston, zapomnijmy o przeszłości i zacznijmy od nowa. „Zapomnieć o przeszłości i zacząć od nowa… co?” – pomyślał Weston, ale nic nie powiedział. Jedynie zamknął oczy, podczas gdy jego skronie boleśnie pulsowały. Jego emocje były w rozsypce, a przez umysł przelatywało zbyt wiele obrazów. Ale wszystkie zatrzymywały się na obrazie płaczącej twarzy, która próbowała pozostać silna… Stella. Była w ciąży. Weston nagle sięgnął ręką, by rozpiąć kołnierzyk i poluzować krawat. Może to z powodu przebywania w zamkniętej przestrzeni, ale z jakiegoś powodu trudno mu było oddychać. Dziecko było wypadkiem. Zrujnowałoby tylko ich pierwotny plan i tempo, zarówno dla niego, jak i dla Stelli. Ale wydawało się, że ona naprawdę chce zatrzymać to dziecko… Powieki Westona ciążyły, więc rozmasował skronie. … Apartamentowiec Golden Eve znajdował się w bogatej dzielnicy z dala od miasta i był wyjątkowo cichy. Dwa najwyższe piętra były miejscem, gdzie Weston często przebywał. Jako że był stale zajęty pracą i często podróżował za granicę, spędzał tu większość czasu, poza bywaniem w rezydencji rodziny Fordów i Rezydencji Stardust, gdzie mieszkała Stella. Zanim wysiedli z samochodu, po długim namyśle, Guinevere postanowiła przestać się powstrzymywać. – Weston, nigdy wcześniej nie byłam w twoim apartamencie… Wkrótce bierzemy ślub, więc czy mogę iść i rzucić okiem? Weston zauważył aluzję i nieśmiałość w jej oczach, ale nie miał zamiaru ulegać. – Jesteś w ciąży, więc mieszkanie jest dla ciebie bardzo niedogodne. W rodzinnej rezydencji są ludzie, którzy się tobą zaopiekują, więc każę kierowcy cię odwieźć. Choć brzmiało to, jakby był troskliwy, wyraz twarzy Guinevere natychmiast zrzedł. Przybrała poważną minę i powiedziała: – Dobrze, rozumiem. Weston wiedział, że powinien powiedzieć coś na pocieszenie, ale nie zrobił nic, patrząc, jak wsiada do samochodu i odjeżdża. Gdy samochód odjechał, jedyne, co mógł potem usłyszeć, to dźwięk silnika. Latarnie w okolicy dawały ciepłe światło, a obraz Stelli nagle pojawił się przed Westonem. Odwrócił się i znajoma stalowa brama zdawała się manifestować wraz ze stojącą tam Stellą, czekającą na jego powrót do domu. Zaledwie po chwili ta sylwetka zniknęła. Weston podświadomie zatrzymał się, gdy uczucie irytacji wezbrało w jego piersi. … Jego minimalistyczny salon miał tylko podstawowe meble, więc był dość przestronny i pusty. Weston usiadł przy barze i wyjął z szafki na wino butelkę dojrzałego czerwonego wina, podarowaną mu przez partnera biznesowego. Oparł łokieć o zimny blat i nalał sobie pełny kieliszek. Zanim zaczął pić, łagodny i zatroskany głos nagle zadzwonił mu w uchu, brzmiąc dość lękliwie: – Pijesz? Ale jest już bardzo późno. Picie zbyt dużej ilości alkoholu nie jest dobre dla twojego zdrowia… Stella zawsze brzmiała wyrozumiale i przymilnie, gdy do niego mówiła. Były też ślady czułości, których nie potrafiła ukryć, bez względu na to, jak bardzo się starała. – Jeśli musisz pić, czy mogę zrobić ci herbatę, żebyś szybciej trzeźwiał? Weston zamknął oczy i przełknął ślinę. Przez chwilę nie zdawał sobie sprawy, że to tylko omamy słuchowe, więc wypowiedział słowo w odpowiedzi: – Jasne… Przez bardzo długi czas nie usłyszał odpowiedzi. Jego otoczenie było tak ciche, że zaczynało to być upiorne. Gwałtownie otworzył oczy, a Stelli już nie było. Był sam.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Powiązane Powieści

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Rozdział 12 – Była żona poza zasięgiem. | Czytaj powieści online na beletrystyka