Przechodząca korytarzem pracownica obsługi podskoczyła ze strachu na widok jego gwałtownego ruchu i natychmiast przykleiła się do ściany, nie śmiąc ruszyć się nawet o centymetr.
Weston całkowicie ją zignorował i szybkim, szerokim krokiem wyszedł na zewnątrz. Szarpnął za kołnierzyk, ale mimo świeżego nocnego powietrza wciąż czuł duszność.
Po jego wyjściu ludzie w prywatnej sali wreszcie odzyskali s
















