Teraz miała temperament, który jaskrawo kontrastował z tym z przeszłości.
Weston doskonale zdawał sobie z tego sprawę, ale nie chciał, by przyzwyczajała się do takiego zachowania.
Akceptował jedynie ludzi, którzy wykonywali jego rozkazy. Wciąż wolał ją taką, jaką była dawniej – uległą.
– Powtarzam: wsiadaj do samochodu.
Srebrno-czarna luksusowa limuzyna posuwała się wolno wzdłuż drogi, zrównując s
















