Być może jej spojrzenie było zbyt intensywne, bo Weston zdawał się coś sobie uświadomić i podniósł wzrok. – Skończyłaś?
Wyglądał na obojętnego, jakby przed chwilą nie otrzymał od nikogo telefonu.
Kącik ust Stelli drgnął lekko, gdy uśmiechnęła się blado.
Weston potrafił wyczytać sarkazm z jej twarzy, a jego oczy pociemniały.
Kiedy podeszła do niego, chwycił ją za nadgarstek i uwięził w swoich ramio
















