Była żona poza zasięgiem.

Była żona poza zasięgiem.

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 6
Autor: Aeliana Moreau
15 mar 2026
Stella wpatrywała się w Westona zaczerwienionymi oczami. Czekała na wyjaśnienia, czekała, aż się do niej odezwie. Weston zerknął na nią, zatrzymując wzrok tylko na krótką chwilę, po czym odwrócił oczy, nie okazując żadnych emocji. – Chodźmy – powiedział łagodnie do Guinevere. Guinevere wzruszyła ramionami z uśmiechem na twarzy. Następnie spojrzała na Stellę ze współczuciem w oczach. Oszołomiona Stella stała jak wrośnięta w ziemię, patrząc, jak odchodzą. Łzy niekontrolowanie napłynęły jej do oczu. Chciała tam podbiec i zażądać wyjaśnień. Ale nie mogła się ruszyć, jakby z jej stóp wyrosły korzenie. Guinevere była już w szóstym miesiącu ciąży... Ale oni też byli małżeństwem od sześciu miesięcy! A więc Weston zapłodnił Guinevere krótko po ich ślubie. Czy utrzymywał kontakt z Guinevere również w czasie, gdy byli małżeństwem? Czy wracał do domu i przytulał ją zaraz po tym, jak przytulał Guinevere? Czy wracał i całował ją po tym, jak całował Guinevere? Czy on... Ciałem Stelli wstrząsnął dreszcz. Na samą myśl o tej możliwości nagle zebrało jej się na wymioty. Szybko zakryła usta, pochyliła się lekko i pognała do łazienki. Jej myśli nieco się rozjaśniły, gdy ochlapała twarz zimną wodą. Spojrzała w lustro, by przyjrzeć się swojej zwyczajnej, nagiej twarzy. Inni muszą uważać ją za odpychającą przez ten nijaki wygląd, prawda? Jej serce stopniowo się uspokoiło i wypuściła powoli powietrze. Potem zaśmiała się z samej siebie. Po dłuższej chwili w końcu odzyskała panowanie nad sobą. Odwróciła się tylko po to, by napotkać parę ciemnych oczu. Weston stał w wejściu do łazienki, bóg wie od jak dawna, wpatrując się prosto w nią. Jego wysoka postać blokowała źródło światła, a z przystojnymi rysami skrytymi w cieniu wydawał się jeszcze bardziej tajemniczy. Cóż za czarująca twarz. Stella podświadomie wstrzymała oddech. W ciągu zaledwie sześciu miesięcy ich małżeństwa głęboko zakochała się w tym mężczyźnie, a ta twarz miała w tym największą zasługę. Kusiła ją bez względu na to, pod jakim kątem na nią patrzyła. Ale teraz nadszedł czas, by obudzić się ze snu. – Ty... – Podpisałaś? Odezwali się niemal jednocześnie, ale treść ich słów różniła się diametralnie. Słysząc pytanie Westona, Stella poczuła najpierw gorycz, po czym spuściła głowę i powiedziała: – Wyprowadzę się najszybciej, jak to możliwe. – Dobrze. – Mężczyzna oparł się o framugę drzwi, badając ją wzrokiem. – Podnieś głowę. Stella zamarła, zdezorientowana, dlaczego nagle wystosował taką prośbę. Weston był zaskoczony, że nie czuł zniecierpliwienia jej powolną reakcją. Czuł jedynie nutę irytacji. Powtórzył: – Podnieś głowę i spójrz na mnie. Stella spojrzała na niego w górę. – Panie Ford... Znowu ta forma zwracania się do niego. Weston zmarszczył brwi, a jego ton stał się znacznie ostrzejszy niż wcześniej: – Nie masz mnie o co zapytać? Oczy Stelli zadrżały, a potem zaśmiała się z samej siebie. – Nawet mnie pan nie zna, panie Ford, więc o co miałabym pytać? Użyła jego wcześniejszego stwierdzenia, by mu się odgryźć. Weston był skonsternowany, ale szybko odzyskał rezon. Sądząc po jego wyrazie twarzy, wyglądało na to, że nic się nie stało. – Nie lubię humorów. Stella powoli zacisnęła pięści i w końcu zebrała się na odwagę. – Skoro mnie pan nie lubi, to dlaczego się pan ze mną ożenił? Zaraz po wypowiedzeniu tych słów nagle poczuła mdłości i odwróciła się, krztusząc. Weston wpatrywał się w nią. Potem, jakby coś sobie uświadamiając, jego wyraz twarzy spochmurniał.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 6 – Była żona poza zasięgiem. | Czytaj powieści online na beletrystyka