Guinevere uśmiechnęła się szeroko i spojrzała na Westona, a potem na Zacka.
– Naprawdę? – zapytała. – Nie zauważyłabym tego, gdybyś nie wspomniała! Czy oni naprawdę są do siebie podobni?
– Oczywiście, że są! – odpowiedziała niania, wielokrotnie kiwając głową. – W końcu to ojciec i syn!
Guinevere była wyraźnie uszczęśliwiona.
Tymczasem Wendy wpatrywała się w syna i uważnie studiowała jego twarz.
–
