Nie miał pojęcia, co w niego wstąpiło, że w tamtej chwili zachował się jak nikczemny hipokryta. Podał torbę z lekarstwami Stelli i powiedział: „Lekarz stwierdził, że to nic poważnego, tylko jakiś zapach o działaniu afrodyzjaku. Masz silną alergię na takie rzeczy, stąd tak gwałtowna reakcja. Jedź do domu i odpocznij”.
Stella skinęła głową i spojrzała na Justina.
Mimo że jego rany zostały już opatrz
















