Tak głośno…
Dlaczego było tak głośno?
Stella i tak już bardzo cierpiała, ale nieustanny hałas przy jej uszach, brzmiący jak kłótnia, jeszcze bardziej pogarszał ból.
— Panie Hall… — zawołała go ponownie. — Czy mógłby mnie pan zabrać do szpitala?
Justin wystąpił naprzód i spojrzał w oczy Westona.
— Panie Ford, słyszy pan? Woła mnie.
Weston zamilkł, wpatrując się w kobietę w swoich ramionach. Mimo to
