Brwi Wendy zmarszczyły się.
– Skoro wiesz, że nie jest z tobą zżyty, nie męcz go, kiedy śpi! Trudno jest uśpić niemowlę.
Nagana w tonie Wendy pogłębiła niezadowolenie w sercu Guinevere, ale zachowała je dla siebie.
– Nieważne. Idźcie odpocząć, oboje. Pójdę zajrzeć do Zacka.
Oboje mieli już odejść, gdy Wendy nagle zapytała:
– Czy wy dwoje nadal sypiacie w oddzielnych pokojach?
Spojrzała na nich po
