Mówiła bardzo cicho, ale to przyciągnęło uwagę wszystkich w pokoju.
Sekretarka spojrzała w jej stronę i dostrzegła nadzieję pośród swojej rozpaczy. – Dziękuję, dziękuję…
Stella zignorowała ją. Wciąż toczyła walkę sama ze sobą.
Nie chciała wtykać nosa w cudze sprawy, ale pewna myśl przyszła jej do głowy, gdy tylko postawiła stopę poza pokojem.
Weston robił to celowo.
Umyślnie urządzał przed nią to
