Jego ton nie znosił sprzeciwu, jakby po prostu informował Stellę o swojej decyzji.
Stelli wydało się to groteskowo zabawne. – Nie rozumiem, co próbujesz powiedzieć. Chcesz, żebym z tobą była? A co z Guinevere? Co z twoim dzieckiem?
Weston zmarszczył brwi. – Już ci mówiłem, że nie jestem żonaty.
– I co z tego? Mam wierzyć w każde twoje słowo?
Od tamtego dnia Stella straciła do niego wszelkie zaufan
















