Minęło sporo czasu, ale on nie odpowiadał.
Weston zachowywał się tak, jakby nie słyszał, co powiedziała. Niespiesznie podszedł do blatu i chwycił delikatną szklankę. Nalał sobie wody i zapytał: – Chcesz trochę?
Zachowywał się tak naturalnie, jakby byli blisko, jak para małżeńska z długim stażem.
Intencja Stelli była jasna. Powtórzyła: – Nie zaczniemy? Nie boisz się? A co, jeśli Guinevere nagle wró
