Zapadła cisza.
A potem Stella nagle wybuchnęła śmiechem.
Śmiała się szaleńczo, ale w jej przekrwionych oczach stały łzy. „Ona boi się wysokości, ale to ja umrę...”
Weston zmarszczył brwi i odwrócił się, nie patrząc już na nią.
Czuł się tak, jakby wielki głaz przygniatał mu klatkę piersiową.
Nigdy wcześniej nie czuł tak ciężkich emocji. Powiedział chrapliwie: „Oni chcą tylko pieniędzy. Nic ci nie b
















