Stella zarzuciła ramię na szyję Rogera i oparła głowę na jego ramieniu. Westchnęła i powiedziała: – U Yvonne. Towarzyszyłam jej dzisiaj w zakupach i zjadłam kolację u niej w domu.
Roger zareagował na odpowiedź Stelli dość obojętnie i nie był też zbytnio zaskoczony.
W końcu jedyną osobą tutaj, która była na tyle blisko, by być przyjaciółką Stelli, była Yvonne.
Wtedy, gdy Stella wciąż szukała pracy,
















