Perspektywa Valerii
Pierwszy tydzień z Alfami był po prostu piekłem. Każda moja próba ucieczki kończyła się tak samo: któryś z nich łapał mnie i przywlekał z powrotem do domu jak nieposłusznego zwierzaka.
Zdążyłam już poznać ich imiona – ten ciemnowłosy to Kaelen, którego gniew był szybki i bezlitosny; Gideon, ten o srebrnych włosach, był najmniej agresywny, jako jedyny okazując mi jakiekolwiek dr
















