Punkt widzenia Valerii
Zuchwały głos Kaelena rozbrzmiał w moim umyśle, przenikliwy i pełen goryczy, która raniła do głębi. – Jeśli chciałaś odejść, wystarczyło to powiedzieć, Valerio. Posunęłaś się za daleko – oskarżał mnie, i chociaż jego ton szczypał jak sól, chwyciłam się brzmienia jego głosu. Nawet gdy był zły, stanowił więź, przypomnienie, że jeszcze całkowicie mnie nie opuścił.
– Nie zrobiła
















