Z perspektywy Valerii
Słowa Kaelena odbijały się bolesnym echem w moim umyśle, każde z nich przypominało świeżą ranę. A to wszystko tylko dlatego, że mu nie podziękowałam. Nie zamierzałam pozwolić mu dostrzec mojego bólu, dać mu satysfakcji z patrzenia, jak pękam.
Zmusiłam się, by powstrzymać łzy, tłumiąc je resztkami siły woli, jakie mi pozostały. Moje życie zamieniło się w koszmar, a każdy kolej
















