Perspektywa Valerii
Intensywność w jego spojrzeniu się pogłębiła; neonowoniebieskie oczy żarzyły się delikatnie, a ja poczułam dziwne przyciąganie, pragnienie, by mu zaufać wbrew mojemu instynktowi nakazującemu się ukrywać. – Moja magia wyczuwa kłamstwa – dodał, a jego ton był niezachwiany. – Powiedziałem ci, jakie mam zamiary. Nie po to tu jestem, by cię skrzywdzić. Ale potrzebuję od ciebie szcze
















