Perspektywa Valerii
Reszta popołudnia minęła mi szybko na pomocy w kuchni: siekaniu, mieszaniu i nakładaniu potraw. Przez chwilę niemal zapomniałam o ciężarze wszystkiego innego; w rytmie gotowania, w dzieleniu tej przestrzeni z Gretą, było coś spokojnego. Nie byłyśmy dokładnie przyjaciółkami, ale przepaść między nami wydała się nieco mniejsza, a to już było coś.
Po skończonej pracy, gdy podziękow
















