Perspektywa Kaelena
Kiedy Greta wreszcie się pojawiła, na jej twarzy malował się cień niepokoju, co sprawiło, że poczułem jeszcze silniejszy ścisk w żołądku. – Alfo – przywitała się cicho, nerwowo rozglądając się wokół, jakby przeczuwała, że coś jest nie tak.
– Co zostało dodane do wina? – zażądałem, przechodząc od razu do rzeczy. Greta szybko pokręciła głową, wyglądając na zaniepokojoną.
– Nic, A
















