Perspektywa Valerii
Kiedy wjechaliśmy do doliny otoczonej potężnymi górami Peak, zaparło mi dech w piersiach. Niebo miało głęboki, błękitny odcień, nakrapiane chmurami tak białymi, że wyglądały jak namalowane, a śnieg spowijał skały i drzewa w zapierającej dech w piersiach zimowej scenerii.
– Myślałem, że uważałaś to miejsce za brzydkie – podroczył się Gideon, szturchając mnie z uśmieszkiem, który
















