Valeria’s POV
Weszłam do jadalni, gdzie przy stole czekał Kaelen, zupełnie sam. Katyi naprawdę nie było, tak jak obiecał. Poczułam dziwną mieszankę ulgi i presji jednocześnie.
– Wyglądasz dobrze – powiedział, a jego głos brzmiał ciepło i szczerze. Moje serce mnie zdradziło, podskakując na ten prosty komplement, choć zmuszałam się do zachowania neutralności, próbując trzymać emocje na wodzy. Jednak
















