Następnego ranka obudziło mnie delikatne pukanie do drzwi. Kiedy je otworzyłam, do środka wszedł zespół pracowników; każdy trzymał ubrania na wieszakach i torby pełne rzeczy. Wypełnili moją szafę całą gamą nowych ubrań, starannie wszystko układając, zanim z pełnymi szacunku ukłonami wyszli. Stałam tam, gapiąc się w szafę, na ciuchy, które wydawały się niemalże zbyt luksusowe dla kogoś takiego jak
















