Perspektywa Valerii
Oparłam dłonie na jego ramionach, czując to przyciąganie, ale wciąż zachowując ostrożność. – Ja... Ja ciebie też pragnę, Callum – wyszeptałam cicho – ale potrzebuję po prostu odrobinę więcej czasu.
Oczy Calluma złagodniały, w jego spojrzeniu kryło się zrozumienie. Skinął głową, mocno mnie przytulając. Uszanował moje wahanie i w tym momencie poczułam, że może – tylko może – jest
















