Perspektywa Valerii
Usłyszenie głosu Gideona w mojej głowie z samego rana było zarazem kojące, jak i ekscytujące. Jego ton, głęboki i odrobinę figlarny, szarpnął czymś w mojej piersi, sprawiając, że serce zabiło mi szybciej. Wspomnienie ramion Kaelena, które oplotły mnie zeszłej nocy, napawało mnie ciepłem, ale dreszczyk emocji na myśl o Gideonie stojącym pod moimi drzwiami budził we mnie zupełnie
















