Perspektywa Valerii
Kiedy otworzyłam się przed Gideonem, słowa same popłynęły z moich ust; wspomnienia były surowe i bolesne. – Mój ojciec nigdy mnie nie lubił – zaczęłam, a mój głos był ledwie czymś więcej niż szeptem. – Pragnął syna, a kiedy moja matka... zmarła, wymagał ode mnie tak wiele. Kiedy mój wilk nie pojawił się w wieku szesnastu lat, poczuł się tak, jakbym znów go zawiodła. Był wściekł
















