Punkt widzenia Sylvie
Pistolet ciąży mi w dłoni i lekko drży, ale nie rozluźniam uścisku. Vance lada chwila tu wróci, a ja wiem, że muszę wziąć go z zaskoczenia. W moim stanie nie dam rady walczyć, więc kuśtykam w stronę schodów i szybko wsuwam się pod nie, zanim zdąży wrócić. Oczywiście kilka sekund później słyszę skrzypienie otwieranych drzwi i jego kroki, gdy wchodzi do środka. Zorientowanie
















