Punkt widzenia Sylvie
Idę przez łąkę otoczoną wszystkimi możliwymi rodzajami zniewalająco pięknych kwiatów o żywych kolorach. Nie mam pojęcia, gdzie jestem, ale czuję spokój i odprężenie. To dezorientujące. Pamiętam, jak zastrzeliłam Vance'a i straciłam przytomność. Umarłam? Bo jeśli tak, to nie mogłabym narzekać na piękno i pogodę tego miejsca. Dotykam kwiatów i czuję miękkość ich płatków, wdych
















