Perspektywa Sylvie
Jest dzień przed moimi osiemnastymi urodzinami, a Declanowi zupełnie wyleciało to z głowy. Był zbyt zdenerwowany i zrozpaczony faktem, że już nigdy nic nie powiem, żeby w ogóle o tym pomyśleć. Maddox nadal przemyka korytarzami i śledzi mnie od zajęć do zajęć. Gdyby nie był Alfą, siedziałby w kozie za spóźnianie się na własne lekcje. To też przypomina mi o jednym. Zastanawiam się
















